Wat Rong Khun, znana jako Biała Świątynia, to jedno z ciekawych miejsc do odwiedzenia w Chiang Rai. Słynie ze swojego unikalnego wyglądu i stoi też za nią ciekawa historia. Co takiego zatem ma w sobie i co sprawia, że chętnie przyjeżdża tam wiele osób?
Wat Rong Khun w Tajlandii – spojrzenie w niedaleką przeszłość
Biała Świątynia nie jest obiektem z wielowiekowym dziedzictwem, lecz ten fakt nie odziera jej z piękna. Jest stosunkowo młoda, a początek prac nad nią datuje się na 1997 rok. To właśnie w tym okresie znany tajlandzki artysta wizualny, Chalermchai Kositpipat, podjął decyzję o jej zbudowaniu.
Wat Rong Khun – od pomysłu do czynów
Stało się to po powrocie artysty do jego rodzinnej wioski, Rong Khun. Zauważył on, że świątynia (o tej samej nazwie) postawiona wspólnie przez pokolenie jego ojca jest w opłakanym stanie. Zdarzenie to mocno na niego wpłynęło i okazało się silnym impulsem do stworzenia czegoś unikalnego. Tak Kositpipat wypowiedział się o swojej idei.
Mam nadzieję stworzyć własną niepowtarzalną sztukę buddyjską, która stanie się jednym z największych dzieł sztuki w tym ludzkim świecie. Ogłosi wielkość mojego narodu całej ludzkości.
Plan ambitny i okazało się także, że wykonalny w praktyce. Już wkrótce ruszyły prace mające uczynić Wat Rong Khun ważnym punktem na mapie Tajlandii.
Trzęsienie ziemi i odbudowa
5 maja 2014 roku po godzinie osiemnastej doszło to trzęsienia ziemi w Mae Lao, które nawiedziło również prowincję. W wyniku tego zdarzenia świątynia została zniszczona i kompleks planowano zamknąć na czas nieokreślony. Dzień później artysta oznajmił, że wyburzy obiekty i nie dokona ich odbudowy.
Już 7 maja eksperci inżynierii po dokładnych badaniach stwierdzili, że trzęsienie ziemi nie uszkodziło konstrukcji żadnego budynku. W wyniku tych informacji Chalermchai ogłosił, że w ciągu dwóch lat przywróci świątynię do pierwotnego stanu. Obiecał przy tym, że poświęci życie pracy nad Wat Rong Khun. 8 maja teren otwarto dla zwiedzających.
Chalermchai Kositpipat – kilka zdań o artyście

Chalermchai Kositpipat – fot. Thairath Online, lic. CC BY 3.0
Pisząc o Białej Świątyni w Chiang Rai, nie można pominąć przedstawienia pokrótce sylwetki artysty. Jest to o tyle istotne, ponieważ daje to wgląd w jego motywacje i sposób myślenia.
Ten urodzony w 1955 roku artysta wizualny i absolwent Uniwersytetu Silpakorn jako dziecko i młody człowiek był bardzo niecierpliwy. Cechowała go przy tym impulsywność i miał wielkie ego. Wielka zmiana nastąpiła po oddaniu się naukom Buddy i Dhammy. Postanowił też kontynuować sztukę buddyjską kraju, żeby zaakceptowano ją na całym świecie.
Wypowiedział się on również na temat swoich trzech głównych inspiracji do budowy Wat Rong Khun i są to:
- naród: dzięki miłości do kraju i sztuki mam nadzieję tworzyć wspaniałe dzieła, które będą skarbami kraju,
- religia: Dhamma zmieniła moje życie z gorącego umysłu na zimny i dlatego chcę oddać się buddyzmowi,
- król: ze względu na życzliwość króla (Bhumibola Adulyadeja, Ramy IX, zm. 13 X 2016 r.), który docenił artystyczny geniusz, poczułem się wdzięczny za łaskę Jego Królewskiej Mości.
Poza tym Chalermchai Kositpipat postanowił nie przyjmować darowizn na budowę świątyni przekraczających 10.000 bahtów. Artysta chce w ten sposób zachować niezależność i nie ulegać wpływom dużych darczyńców. Poświęcił on na swoje marzenie także własne fundusze, które do tej pory wynoszą 40 milionów THB. W 2011 roku uznano go za artystę narodowego w dziedzinie sztuk wizualnych (malarstwo).
Tworzę sztukę buddyjską ze szczerą wiarą, nie oczekując niczego w zamian. Nie chcę i nie lubię otrzymywać zasług na oczach innych.
Te słowa dobrze oddają charakter pomysłodawcy i twórcy Białej Świątyni.
Wat Rong Khun – gdzie jest, opłaty i godziny otwarcia
Świątynia zlokalizowana jest w podokręgu Pa O Don Chai na obrzeżach miasta Chiang Rai – od centrum odległość wynosi ok. 14 km na południe od Chiang Rai. Dojechać można taksówką, tuk tukiem, autobusem (dworzec blisko nocnego bazaru) lub własnym transportem.
Cena biletu: 100 THB – opłata dotyczy wejściówki do samej Białej Świątyni. Do pozostałych części kompleksu można wejść bez opłat.
Godziny otwarcia: 8:00-17:00.
Czas zwiedzania: 2-3 godz.
Ubiór: wymagane jest założenie odzieży zasłaniającej ramiona i nogi. Najlepiej założyć koszule lub T-shirty z długim i krótkim rękawem oraz długie spodnie, sukienki i spódnice. Unikać powinno się: bezrękawników, topów, szortów, spódniczek mini itd. Dobrze też, jeśli materiał nie jest prześwitujący.
Przed wejściem do obiektów religijnych należy zdjąć buty.
Wat Rong Khun w Chiang Rai – zwiedzanie
Na miejsce przyjechaliśmy samochodem, a plusem okazał się bezpłatny parking blisko głównego wejścia. Pomimo dużej ilości turystów nie mieliśmy problemu z zaparkowaniem – możliwe, że wpływ na to miały poranne godziny. Następnie przeszliśmy do środka i tutaj czekały na nas pierwsze przystawki przed daniem głównym.
Wystawy sztuki

Wystawa „The Open World”
Trafiliśmy akurat na dwie wystawy – jedna w prawym, druga w lewym skrzydle wejścia. Pierwsza z wystaw związana była z pojęciem „The Open World (Otwarty Świat)”, ukazując ludzkie postrzeganie sztuki i współczesne zagadnienia globalne jak m.in.: historia, przynależność etniczna, przesuwanie granic czy środowisko. W tej sali dozwolone było robienie zdjęć i filmowanie.
W drugim skrzydle wystawa skupiała się bardziej na buddyzmie i ludzkich cechach – zazwyczaj negatywnych. Obrazy przedstawiały np. pragnienia, pożądania, zagubienie itd. Wszystko to, przynajmniej w moim odczuciu, prowadzić miało do refleksji nad obecnym stanem świata i szukania spokoju w mądrościach buddyzmu. Dla odmiany w tym pomieszczeniu zabroniono fotografowania i filmowania.
Wat Rong Khun – obiekty, które warto zobaczyć
Po zobaczeniu wystaw przeszliśmy na główny teren świątynny. Tyle że postanowiliśmy poczekać na wejście do lśniącego słynnego białego Ubosota i obejrzeć inne ciekawe budowle i dzieła – a tych jest kilka.
Sztuka Jaskiniowa
Blisko wejścia/wyjścia jest charakterystyczna rzeźba. Wygląda ona z zewnątrz jak mini wodospad. W rzeczywistości jest ona stworzona według koncepcji buddyzmu, a jej budowa trwała 6 lat. Wewnątrz jest jaskinia, w której są stalagmitowe i stalaktytowe rzeźby.
Złoty budynek socjalny

Na zdjęciu widoczny częściowo złoty budynek socjalny
Jednym z odstających wyglądem obiektów ze względu na kolor jest budynek socjalny. Co prawda nie jest on jedyną złotą budowlą, lecz o innej wspomnę w dalszej części artykułu. W opisywanym tutaj kunsztownie zdobionym przybytku znajdują się toalety. Jeśli poczuje się, że trzeba pójść „za potrzebą”, można to zrobić z rozmachem – „na bogato” wśród wszechobecnego złotego koloru i zdobień 🙂
Kolor złoty nie jest zresztą przypadkowy. Symbolizuje on ludzkie doczesne pragnienia i pieniądze. Dla kontrastu kolor biały przedstawia czystość, a dokładniej utrzymywanie umysłu w czystości.
Betonowe drzewa
Kolejna ciekawostka. Nie sposób ich też nie zauważyć. Są po drodze i mają pewną interesującą cechę. Zwisają z nich setki jak nie tysiące medalionów. Za niewielką opłatą można nabyć taki medalion, napisać na nim własne imię i nazwisko i powiesić. Skoro już o takich atrakcjach tutaj mowa to jest i studnia życzeń, do której wrzuca się monety.
Obrazy, posągi i eksponaty
Obok wspomnianych betonowych drzew jest kolejne interesujące miejsce. Wyglądem przypomina ono pawilon. Umieszczono tam posągi Buddy, eksponaty buddyjskie i obrazy o współczesnym charakterze. Ta mieszanka tworzy spójną całość i w bezpośredni sposób ukazuje połączenie religii z nowoczesną sztuką. Imponujący jest wielki obraz przedstawiający sceny z życia króla Bhumibola Adulyadeja.
Dzwonnica
Spacerując po kompleksie, łatwo jest ją dostrzec. W październiku 2016 roku odbyła się ceremonia jej otwarcia. Czarny dzwon ma wzory sztuki lannajskiej. Część w kolorze złotym służąca do jego zawieszenia również ma unikalne zdobienia. Poniżej pod dzwonem znajduje się mały staw.
Pierwotny pomysł zakładał wykonanie dwóch takich dzwonów. Jeden miał zostać wysłany do Kambodży, drugi miał znaleźć się w Wat Rong Khun. Kiedy nadszedł czas budowy, okazało się, że można zrobić tylko jeden, dlatego umieszczono go na terenie Białej świątyni. Do tego umiejscowienie dzwonnicy nie jest przypadkowe. Jest ona w pobliżu kwater mnichów obok drzewa Bodhi, pod którym Budda obdarza szczęściem.
Wat Rong Khun – wizyta w Białej Świątyni
Po zobaczeniu wspomnianych miejsc zakupiliśmy bilety i przeszliśmy do wejścia do świątyni. Ten lśniący Ubosot (Sala Święceń) z bliska robi jeszcze większe wrażenie. Poszczególne części całej budowli, zarówno elementy wewnętrzne, jak i zewnętrzne, mają swoje znaczenie – dużą rolę odgrywa kosmologia buddyjska. Już przed samym wejściem na most uwagę zwracają dziwne rzeźby wyglądające jak z koszmaru.
Rzeźby – odzwierciedlenie ludzkiego świata
Te rzeźby przedstawiają ludzki świat. Wyciągnięte ręce i groteskowe twarze symbolizują pożądanie, co w efekcie prowadzi do cierpienia i piekła. Nad nimi górują dwa duże kły przypominające usta Mary (boga zła, kuszenia, iluzji) i Rahu (Pana Ciemności). Reprezentują one skażenia w sercu, które cierpi.
Nieco dalej za kłami na początku mostu są ich dwie duże figury – po prawej stronie to Mara a po lewej to Rahu. Dlatego przed wejściem na most należy nastawić umysł na uwolnienie własnych pożądań i wrzucić je w usta demonów.
Most zwany „cyklem odrodzenia”
Po ujrzeniu tych osobliwych rzeźb wchodzi się na most, który również ma swoje znaczenie – zresztą jak wszystko w Wat Rong Khun. Symbolika nawiązuje do sansary, czyli cyklu narodzin, śmierci i reinkarnacji, który nie ma początku ani końca. Wyzwolenie się z tego koła następuje poprzez podążanie Szlachetną Ośmioraką Ścieżką prowadzącą do nirwany. To droga do szczęścia przez przezwyciężenie ziemskich pokus, chciwości czy pożądania.
Na grzbietach mostu jest 16 demonów, to asurowie – po 8 z każdej strony. Reprezentują łącznie 16 namiętności.
Staw poniżej to odniesienie do oceanu Sithandon mającego 6 poziomów nieba. Ocean położony jest u stóp Góry Meru i jest rezydencją nag. Według legend woda w Sithandonie jest delikatniejsza niż zwykła woda, co sprawia, że wszystko tonie – nawet pawie pióra. Skoro już wspomniałem o Górze Meru, to nawiązuje do niej środek mostu.
Przechodząc przez 6 niebios, trafia się do 16 poziomów krainy Brahmy (Brahmaloka) reprezentowanej tutaj przez boskie kwiaty lotosu w tej samej liczbie. Z czego 4 duże liście po bokach świątyni odnoszą się do szlachetnych osób, które znajdują się na jednym z czterech etapów przebudzenia: Sotāpanna, Sakadāgāmi, Anāgāmi i Arahant.
Wnętrze Wat Rong Khun

Obraz Buddy wewnątrz świątyni – widok z dala
Po wędrówce przez most wchodzi się do Białej Świątyni. Tym, co od razu zwraca uwagę, jest wielki mural przedstawiający Buddę – namalował go sam Kositpipat. Przed tym wyjątkowym obrazem stoją posągi.
Poza tym wewnątrz są także inne prace – bardziej współczesne. Jest to nieco odmienne podejście niż w innych świątyniach, w których malowidła przedstawiają zazwyczaj sceny z życia Buddy. W tym przypadku ma się do czynienia z superbohaterami, złoczyńcami i postaciami ze świata popkultury – są np. Batman, Spider-Man czy Neo z Matrix.
Nie brakuje też nawiązań do tragicznych wydarzeń, co podkreślać ma niszczycielski wpływ ludzkości na Ziemię.
Na suficie i podłodze są obrazy ukazujące wyzwolenie od złych pragnień. To wejście do samego świata Dhammy. Dodam przy tym, że w środku jest zakaz fotografowania.
Zewnętrzne elementy
Niemniej interesujące są zewnętrzne części tej imponującej budowli. Trzypoziomowy kaskadowy dach również wypełniony jest symboliką. Jego górna część reprezentuje trzy cnoty buddyjskie: mądrość, moralność i skupienie. Praktykowanie tych cech prowadzi do przebudzenia.

Chofa zdobiące szczyty dachów
Przyglądając się dachowi, widzi się unikalne zdobienia dekoracyjne zwane chofa – w przypadku Wat Rong Khun zastosowano wizerunki zwierząt zamiast żywiołów. Słoń oznacza ziemię, naga oznacza wodę, skrzydła łabędzia oznaczają powietrze a klatka piersiowa ogień. Wizerunki tych trzech stworzeń umieszczone są na pierwszej, niższej części dachu.
Zdobienia na drugiej części dachu nawiązują do Samadhi, stanu głębokiej koncentracji osiąganego dzięki praktyce medytacyjnej. Stan ten reprezentowany jest przez nagi i łabędzie. Kły nag oznaczją zło, łabędź to symbol dobroci – dobro zwycięża nad złem.
Trzecia, najwyższa i jednocześnie środkowa część dachu, to oznaka mądrości. Umieszczono na niej łabędzie z ustami Garudy, mitycznego bóstwa o wyglądzie ptaka. Na marginesie dodam, że Garuda widnieje w godle narodowym Tajlandii oraz innych państw i miast jak m.in.: Indonezja czy Ułan Bator w Mongolii.

Na okapie widać 10 zdobień przedstawiających mentalne pęta
Ponadto za ogonem na trzecim poziomie jest 7 wzorów odnoszących się do Bojjhaṅga (siedmiu czynników Przebudzenia). Do tego dochodzi 8 podpór, to Ośmioraka Ścieżka – włączając w to jeszcze zdobienia na okapie na trzecim poziomie przedstawiające mentalne pęta (samoyana), jest ich 10.
Park Ganeśa
Nieco dalej z boku, za budynkami opisywanymi przeze mnie powyżej, jest inna atrakcja – to kolejny złoty obiekt. Tyle że tym razem nie jest to budynek socjalny tylko Park Ganeśa, bóstwa w mitologii hinduskiej o głowie słonia. Przyglądając się budowli, można bez problemu dojrzeć u góry jego posąg.
Miejsce to z racji swojej lokalizacji, nieco na uboczu, pomijane jest niekiedy przez turystów. Mimo to warto tam zajrzeć, ponieważ mieści się w nim wystawa poświęcona Panu Ganesi. Do tego budynku położonego na niewielkiej wyspie na małym jeziorze wiedzie droga przez złoty most. Wewnątrz są rzeźby i obrazy, których twórcą jest sam pomysłodawca i fundator Białej Świątyni. Jest tam też i sklep, w którym sprzedawane są reprodukcje i inne rzeczy związane z Wat Rong Khun.
Mistrz Chalermchai nie stworzył tego miejsca bez powodu. Podczas swojej choroby, przepukliny dysku, medytował i modlił się do Ganeśa, uważanego za boga mądrości, nauki i sztuki. Po zniknięciu bólu artysta zaczął ponownie tworzyć i tak podjął decyzję o wybudowaniu tej złotej sali.
Wat Rong Khun – ciekawostki o Białej Świątyni w Chiang Rai
Poniżej kilka ciekawych faktów związanych z tym słynnym miejscem w północnej Tajlandii.
Kiedy to wszystko się zaczęło i dalsze dzieje
Historia tego miejsca sięga końca XIX wieku, chociaż po drodze nie obyło się bez problemów. Do rejonu w pobliżu małej rzeki, w którym znajduje się wioska Rong Khun ok. 1887 roku przybyli osadnicy zająć tę ziemię. To tam po raz pierwszy wzniesiono pierwsze wcielenie obiektu sakralnego – pawilon i klasztor.
Ze względu na zniszczenia dokonane przez powódź i przyrost ludności świątynię przenoszono w międzyczasie w inne miejsca.
W 1977 roku przyznana została jej Wisungkhamsima – jest to nadanie obszaru mnichom przez króla specjalnym dekretem. Prawie dwie dekady później, w 1995 roku, wyznawcy stwierdzili, że budowana przez 38 lat świątynia jest w tragicznym stanie uniemożliwiającym prowadzenie w niej aktywności religijnych i stanowi jedynie dom dla kolonii nietoperzy. W czerwcu tego samego roku dokonano jej rozbiórki, a w listopadzie położono kamień węgielny pod budowę nowej.
W lutym 1996 roku ruszyły prace, lecz ukończono jedynie konstrukcję. Problemem okazał się brak funduszy połączony z krachem, co zatrzymało dalszą rozbudowę. W tym właśnie okresie na arenę wchodzi mistrz Chalermchai, który rok później podjął się kontynuowania prac.
Wat Rong Khun – co zainspirowało wygląd tego miejsca?
Ta jedna z najsłynniejszych atrakcji, która przyciąga turystów do Chiang Rai, wzorowana jest na Wat Ming Muang w prowincji Nan – północny wschód Tajlandii przy granicy z Laosem. Spotyka się również inną jej pisownię, Wat Ming Mueang. Pierwowzór można zobaczyć chociażby tutaj.
Odniesienia do popkultury
Zwiedzając teren świątyni, widzi się wiele wizerunków książkowych, komiksowych czy filmowych postaci. Nadmieniłem już o Neo, Batmanie i Spider-Manie, lecz jest tego znacznie więcej. Lista złych i dobrych charakterów obejmuje m.in.: Terminatora, Supermana, Hello Kitty, Harry’ego Pottera czy Freddiego Kruegera. Na tym nie koniec. Znalazło się miejsce dla muzycznych idoli – np. Michael Jackson. Pomysłodawca łączy w ten sposób tradycyjną sztukę buddyjską z symbolami sztuki współczesnej i popkultury.
Wat Rong Khun – wieloletnie przedsięwzięcie
Prace nad świątynią rozłożone są na długi okres. Kositpipat zaplanował rozbudowę trwającą 60-70 lat, a zakończenie prac nad dziewięcioma budynkami o różnych kształtach przewidywane jest na 2070 rok. Każdy z nich ma specjalne znaczenie, a całość ma odzwierciedlać niebiańskie miasto.
Można zadać sobie pytanie: dlaczego tak długo? Na tę kwestię rzucić trochę światła mogą słowa pomysłodawcy.
Ta świątynia nigdy nie zbierała pieniędzy za pośrednictwem ceremonii Kathina i Pha Pa. Nie była budowana w pośpiechu, żeby uczcić jakąkolwiek okazję. Przyszła mi do głowy tylko jedna myśl. Musi być najlepsza, najpiękniejsza. Tworzona do wyczerpania mojej ziemskiej i religijnej mądrości… Tylko śmierć może zatrzymać wolność mojej wyobraźni.
Ponadto artysta przygotował ustalenia związane z zarządzaniem, kiedy jego zabraknie i chce zachować nieśmiertelność dzięki swojemu dziełu. Prace kontynuować będą jego uczniowie.
Wykonanie – buddyjski klejnot w prowincji Chiang Rai
Podstawowa struktura świątyni to betonowa rama i drewniany dach. Lśniący efekt uzyskano dzięki połączeniu wybielanych i przezroczystych lustrzanych wiórów. Powierzchnie na zewnątrz ozdobiono białym tynkiem i szklanymi wstawkami. Biały kolor reprezentuje czystość Buddy, a białe szkło odzwierciedla Jego mądrość, która jaśnieje w całym ludzkim świecie i wszechświecie.
Wat Rong Khun – podsumowanie
Wybierając się do Chiang Rai, nie można ominąć tej atrakcji turystycznej. To bogato zdobione arcydzieło architektury nie tylko prezentuje się oszałamiająco, lecz ma także głębsze znaczenie. Wszystko ukryte jest w symbolice a odkrywanie jej detali i sensu daje odwiedzającym możliwość do poznania buddyjskiej filozofii, jak i skłania do własnych refleksji.
Wat Rong Khun tym samym wybiega daleko poza kategorię „ciekawostka turystyczna”, ponieważ ma o wiele więcej do zaoferowania. Można się o tym przekonać podczas wizyty. Jeśli północna Tajlandia i prowincja Chiang Rai są celami podróży to najlepiej uwzględnić to miejsce jako jedno z ważniejszych do ujrzenia w tym rejonie.
Interesują Cię inne miejsca w tym egzotycznym kraju i zastanawiasz się, co zwiedzić w Tajlandii? Zajrzyj ⇒ do tej kategorii.
Treść (tekst, zdjęcia i film) objęta jest prawami autorskimi Creative Commons BY-NC-ND 4.0 ⇒ więcej informacji tutaj. Wyjątkiem jest zdjęcie Kositpipata – fot. Thairath Online, licencja Creative Commons BY 3.0.
Zapraszam jeszcze na kilkuminutową wyprawę do tego miejsca w poniższym filmie 🙂


























