Lampang, miasto w północno-zachodniej Tajlandii, które często jest przeoczane przez turystów. Pomimo że przy pierwszym zetknięciu wyglądać może niepozornie to kryje w sobie wiele piękna. Trzeba tylko wiedzieć, czego i gdzie szukać. Z tego artykułu dowiesz się, dlaczego dobrze jest zatrzymać się tam na dłużej.
Kierunek Lampang
Północna Tajlandia kojarzy się przede wszystkim z Chiang Mai i Chiang Rai znanych z niesamowitych atrakcji. Jeśli już planuje odwiedzić się te rewiry, to przy okazji dobrze jest zawitać do Lampang – i to na dłużej niż jeden dzień.
Niestety turyści często są tam krótko i do tego przejazdem (najczęściej na jedną noc), przez co tracą możliwość zwiedzenia godnych uwagi miejsc. Z własnego doświadczenia napiszę, że przebywając tam przez prawie 2 miesiące, miałem okazję lepiej poznać zarówno miasto, jak i prowincję.
Lampang ma jeszcze tę zaletę, że położone jest stosunkowo blisko Chiang Mai – ok. 100 kilometrów na południe. Dzięki temu można tam z łatwością dojechać pociągiem czy autobusem. Miałem przyjemność podróżować akurat koleją. Dodam tylko, że widoki za oknem to kolejny atut, którego lepiej nie przegapić 🙂
Zobaczyć świątynie w Lampang
Jest ich sporo i zdarza się, że jedna jest obok drugiej. Na ich korzyść przemawia to, że różnią się one od siebie czymś więcej niż jedynie detalami. Każda z nich ma przez to swój unikalny charakter.
Wat Phra That Lampang Luang
To znana świątynia i najbardziej szanowana w Tajlandii. Jej początki sięgają XV wieku – chociaż inne źródła wskazują na XIII w. Według krążącej od dawna legendy ponad 2500 lat temu dotarł w te rejony sam Budda. Oświecony podarował włos, który przechowywany jest w dużej stupie jako cenna relikwia.
W kompleksie budynków znajduje się drewniany viharn wykonany w stylu lannajskim. Jest on unikalny i wierzy się, że jest najstarszą tego typu budowlą w kraju. Podczas wizyty podziwiać można również wspomnianą przed chwilą 45-metrową stupę o ażurowym wyglądzie, viharny: Phra Put, Nam Taem, Ton Kaew, Phra Chao Lavo oraz muzea, starożytne eksponaty i wizerunki Buddy.
Wat Chiang Rai
Wiem, nazwa może być myląca, bo przecież mowa jest o Lampang. A do tego świątynia też jest biała (jak ta słynna w Chiang Rai). O co tutaj chodzi? Władca Chao Chompoo nadał tę nazwę, kiedy osiedlił się po swojej ewakuacji z Chiang Rai i zbudował to miejsce religijnego kultu. Nazwa celowo nawiązuje do jego rodzinnego miasta.
Viharn zawdzięcza swój wygląd mieszance bieli, srebra i lustrzanych faset. Wewnątrz są kunsztowne obrazy i złoty posąg siedzącego Buddy. Na zewnątrz blisko wejścia jest statua Oświeconego w kolorze białym. Do tego dochodzą antyki. Zaletą są godziny otwarcia, ponieważ można wybrać się tam w godzinach od 6:00 do 20:30.
Wat Kaew Don Tao Suchadaram
Główna świątynia w Lampang położona nad rzeką Wang. Ma wielowiekową historię, a jej powstanie datowane jest na XIV lub XV wiek.
Jako ciekawostkę dodam, że przez 32 lata (do roku 1468) stał tu posąg Szmaragdowego Buddy, który obecnie stoi w słynnej Wat Phra Kaew w Bangkoku. Jak głosi legenda władca Królestwa Lanna, Sam Fang Kaen, chciał zabrać statuę do Chiang Mai, lecz słoń, który go niósł, trzykrotnie nalegał, żeby skierować się do Lampang. Uznano to za znak i Wat Kaew Don Tao Suchadaram stała się pierwszym domem słynnego posągu – wewnątrz blisko muru jest pomnik słonia niosącego posąg jako przypomnienie tamtego zdarzenia.
Jedyną budowlą, która ostała się z dawnych czasów, jest złote chedi o wysokości 50 metrów. W mniejszym budynku obok stupy można zobaczyć posąg leżącego Buddy w stylu Sukhothai pokryty złotem. Są też ruiny starożytnego chedi Wat Lam Chaang, drewniana kaplica, starożytny viharn, mandapa w stylu birmańskim czy muzeum z reliktami z epoki Królestwa Lanna. Ponadto cały kompleks jest interesującą mieszanką stylów: birmańskiego, lannajskiego i Shan.
Wat Chedi Sao Lang
Dokładna data założenia nie jest znana, chociaż mawia się, że było to 1000 lat temu. Wskazywać na to mają amulety z okresu Królestwa Hariphunchai (aktualnie Lamphun) znalezione w stupie.
Cechą charakterystyczną są pagody rozmieszczone na dziedzińcu – jest ich 20. Ich architektura to połączenie stylu lannajskiego z birmańskim. W dialekcie Lanna wyraz sao oznacza 20, a nazwę tłumaczy się jako Świątynię Dwudziestu Pagód. Według lokalnej ludności policzenie wszystkich chedi ma przynieść szczęście.
Poza tym ujrzeć można XV-wieczny posąg Buddy wykonany ze złota ważący 1507 kilogramów. Wykopali go mieszkańcy w 1983 roku i ofiarowali cenny artefakt Wat Chedi Sao Lang. Jest to pierwszy złoty wizerunek Buddy zarejestrowany jako zabytek narodowy.
Wat Pa Phra Chao Uthumphon
Internet niestety nie obfituje w szczegółowe informacje o Wat Pa Phra Chao Utumphon, lecz poszperałem trochę i natknąłem się na wiadomość, że początki sięgają 2017 roku. Jest to zatem bardzo młody przybytek religijny.
Kompleks położny jest obok pól ryżowych, co stwarza przyjemną atmosferę. Ciekawym pomysłem jest most bambusowy o długości 250 metrów prowadzący przez pola. Na jego końcu jest duży wizerunek Buddy wykonany z naturalnych materiałów. Miałem przyjemność spacerować po moście i to, co akurat przypadło mi do gustu to cisza i brak tłumów. Budynki i wizerunki Buddy także robią wrażenie, a zwiedzanie na pewno nie okaże się stratą czasu.
Wat Pratu Pong
Mała świątynia z viharnem w tradycyjnym stylu lannajskim, co obecnie jest rzadkim widokiem. Do tego uwagę zwracają drewniane płaskorzeźby tej sali modlitewnej wykonane prawdopodobnie w XIX wieku, chociaż nie jest to potwierdzone. Co ważne płaskorzeźby na dachu i drzwiach uchodzą za najlepsze, jeśli mowa jest o tajskiej sztuce świątynnej.
Front sali święceń ozdobiono za to białą sztukaterią, a czarne drzwi mają złote wzory. Niezwykłym widokiem jest czarne chedi wyłożone kafelkami. Miejsce to ma dość bogatą historię, ponieważ powstało ok. 450 lat temu.
Wat Chai Mongkhon
Można natknąć się na inną jej nazwę: Wat Chai Mongkol. Wyróżnia się białym viharnem z drewnianym dachem w stylu birmańskim. Dach i filary mają zdobienia zaś ściany nie – jest to odmienne od tego, co widuje się w wielu tajskich świątyniach. Kiedy po raz pierwszy ujrzałem ten budynek, to z dalszej odległości przypominał mi domek ze skansenu. Viharn jest przez to unikalnym widokiem, co jest jego zaletą.
Miło też wspominam wizytę, a to dzięki uprzejmemu mnichowi, który zaprosił mnie do środka i pokazywał różne elementy tej budowli. Wewnątrz znajduje się m.in.: posąg Buddy z brązu przywieziony z Mandalay na początku XX wieku, zdobiony sufit czy zdjęcia przedstawiające dzieje Wat Chai Mongkhon.
Wat Phrachao Thanchai
Miejsce kompletnie pomijane przez turystów co trochę mnie dziwi. Nie ma zbyt wielu informacji w Internecie, jak i zdjęć, co również jest zastanawiające. Niemniej Wat Phrachao Thanchai zasługuje na odwiedziny.
Przestronny dziedziniec z drzewami, krzewami i ławkami prezentuje się bardzo ładnie. Chodnik do środka kompleksu ozdobiony jest wizerunkami nag i prowadzi przez coś w rodzaju fosy. Na terenie sporo jest różnych posągów Buddy i świętych. Są nawet Volkswageny „garbusy”. No i muszę jeszcze wspomnieć o budowlach, które prezentują się okazale.

Wat Tamaoh w Lampang
Świątynie w Lampang to temat rzeka. Opisane wyżej służą jako przykład tego, co można tam zobaczyć. Wspomnę jeszcze o: Wat Pong Sanuk Tai i Wat Pong Sanuk Nua (sąsiadują ze sobą), Wat Koo Kam, Wat Pa Fang, Wat Chetawan, Wat Tamaoh, Wat Srichum – a jest tego znacznie więcej.
Dobra wiadomość jest taka, że wstęp do większości z nich jest bezpłatny. Jedynie w Wat Kaew Don Tao Suchadaram pobierana jest symboliczna opłata w wysokości 40 THB (nieco ponad 4 ZŁ). Pieniążki albo zbiera osoba wewnątrz kompleksu, albo płaci się w budce – jeśli akurat nikt w niej nie siedzi, to pieniądze zostawia się w kubeczku wystawionym za okienkiem.
Muzeum Lampang
Przeszłość Lampang jest naprawdę interesująca, a lepiej można ją poznać, wybierając się do muzeum. Mieści się ono w centrum i ze znalezieniem go nie ma problemu.
Spodobał mi się bardzo układ pomieszczeń. Podczas zwiedzania przechodzi się do kolejnych sal, a każda z nich opowiada konkretny etap dziejów miasta – zaczynając od prehistorii, a na obecnych czasach kończąc.
Zadbano także o różnorodność wystaw, co wpływa na większe zainteresowanie. W muzeum oprócz starożytnych i nowszych eksponatów oraz dzieł sztuki są fotografie, multimedia czy opowieści obrazkowe z tekstem – trochę przypomina to komiksy. No i nie ma żadnych biletów. Przyznam, że się tym zaskoczyłem (pozytywnie), gdyż przygotowałem się na uiszczenie opłaty, a tu niespodzianka 🙂 Wstęp free.
Sanktuarium filarowe i mandapa w tajskim stylu
Naprzeciwko muzeum na placu są dwa budynki. Pierwszy z nich to Sanktuarium Filarowe – ważny punkt dla miejscowej ludności. Wewnątrz są trzy filary miejskie z drewna tekowego, które niegdyś rozlokowano w różnych zakątkach Lampang, lecz postanowiono zebrać je i umieścić właśnie tutaj. Przypuszcza się, że wykonano je ponad 100 lat temu w latach: 1857, 1873 i 1897. Każdego dnia, kiedy Sanktuarium jest otwarte, przychodzi wiele osób złożyć hołd i się pomodlić.
Po drugiej stronie placu jest mandapa w tajskim stylu. W środku jest posąg Buddy ze stopu, który jest całkowicie poczerniały – nazywany przez miejscowych Luang Phor Dam. Pełna oficjalna nazwa to Phra Putthanirarokantarai Chaiwat Jaturathit. Oznacza ona wizerunek Buddy w postawie medytacyjnej ze skrzyżowanymi nogami jedna na drugiej – w stylu Sukhothai. Oczy są otwarte, a lewa ręka położona jest na prawej. Wysokość posągu to ponad 124 cm.
Ten wizerunek Oświeconego szanowany jest przez wiele osób i traktuje się go jako narodowy. Mandapę zbudował w 1968 roku Departament Obrony Terytorialnej.
Skrzyżowanie Wieży Zegarowej
Skrzyżowanie z wieżą zegarową jest dobrym punktem orientacyjnym, a przy okazji turystyczną ciekawostką. Przed laty głównym celem postawienia wieży było informowanie ludności, która jest godzina. Przymiarki do budowy rozpoczęto już w XIX wieku za czasów króla Ramy IV, lecz po wielu zawirowaniach w kraju, głównie politycznych, wrócono do niej znacznie później, w latach 1954-1955.
Architektura wieży z 4-stronną tarczą przypomina podobne zachodnie budynki – zamysł był celowy. Uważna jest za serce Lampang. Ponadto istnieje przekonanie, że jeśli ktoś nie odwiedzi tego miejsca, to osoba ta zostanie uznana za „nieobecną”.
Historyczne Miejsca w Lampang
Jest ich trochę tu i ówdzie i można się na nie natknąć podczas zwiedzania. Dobrze jest przy nich przystanąć, poznać ich ciekawą przeszłość i zrobić pamiątkowe fotki.
Wieża Amok
Nazwa wywodzi się z języka birmańskiego i oznacza „Wieżę Strzelniczą”. Jest ona częścią murów miejskich trzeciej generacji. Zbudowano ją w 1808 roku jako punkt obserwacyjny i do obrony przed Birmańczykami. W 2011 roku w wyniku trzęsienia ziemi doznała uszkodzeń, lecz Wydział Sztuk Pięknych odrestaurował ją i przywrócił do dawnego stanu. Wieża Amok jest zarejestrowana w Dzienniku Królewskim jako obiekt historyczny.
Stupa Chao Ya Suta – ruiny starożytnej świątyni
Spacerując i robiąc zakupy na targu na ulicy Kulturalnej (blisko jest też Wat Pratu Pong), bez trudu zauważy się ruiny Wat Kak Kaeo. Stupa Chao Ya Suta służyła jako wejście do świątyni. Podczas wykopalisk na podstawie znalezionych artefaktów archeolodzy ustalili, że początki tego miejsca sięgają końca XIV wieku, chociaż istnieją dowody, że budowa trwała dłuższy okres – od XIV do XVI w. Ponadto wysunięto wnioski, że na stworzenie wizerunków na stupie wpływ miały płaskorzeźby viharnu Wat Jed Yod w Chiang Mai – koniec XV wieku. Stupa jest narodowym obiektem historycznym.
Pozostałości bramy Pratu Ma i murów miejskich
Pratu Ma (Brama Konna) i mury mają bogatą przeszłość. Według badań archeologów powstawały w trzech etapach. Najpierw wzniesiono ziemny kopiec (wys. 1,5 m, szer. 3 m) z otaczającą go fosą o szerokości 3 m. Następnie w XIII wieku dodano ceglane wzmocnienia i poszerzono mur. Ostatni etap rozbudowy przypada na XIV wiek, a mur służył jako ważny punkt obrony w czasie wojen między Królestwem Lanna a Królestwem Ayutthaya. W pobliżu jest kapliczka z posągiem konia, co pasuje do nazwy bramy.
Parki w Lampang
Podczas zwiedzania dobrze jest zrobić sobie czasem odpoczynek i zatrzymać się w jakimś przyjemnym zakątku. Na szczęście jest sporo parków, które oferują relaks, zachęcają do aktywności fizycznej i mają atrakcje dla dzieci.
Park Kolejowy przy Czarnym Moście
Czarny Most to kolejny interesujący punkt na mapie. Zbudowano go w 1925 roku i pierwotnie pomalowany był na czerwono. W trakcie II wojny światowej zmieniono kolor na czarny, żeby go zamaskować. Dzięki temu zyskał swoją nazwę.
Przy moście jest Park Kolejowy. Na małym, lecz zadbanym terenie, można ujrzeć stare wagony, lokomotywę parową oraz inne pojazdy szynowe. Najlepsze jest to, że wagony i lokomotywa są otwarte dla odwiedzających. Jest to atrakcją w szczególności dla najmłodszych – dzieci mogą wejść do środka i się pobawić. Nie ma też problemów z wejściem na most i zrobieniem sobie pamiątkowych fotek. Za wstęp do parku nie jest pobierana żadna opłata.
Park Publiczny Nhong Krathing
Największy park publiczny w rejonie. Idealnie nadaje się dla osób uwielbiających aktywność fizyczną, chociaż nie tylko. Można tutaj pobiegać, pojeździć na rowerze czy po prostu pospacerować. Sprzyja temu trasa – jedno okrążenie to ok. 2,5 km przebytego dystansu.
Poza tym obok jest betonowa droga do biegania, tyle że nieco krótsza. Miałem zresztą przyjemność pobiegać na obu trasach 🙂 Do parku przyjeżdża sporo osób, żeby poćwiczyć – szczególnie w weekendy rano. Po skończonej aktywności można udać się na śniadanie czy napić się kawy lub herbaty. Jest dużo stoisk z żywnością i napojami, są miejsca do siedzenia. Park ma sporo zalet, a dodatkową jest brak opłat za wstęp.
Daaen Krathing
Nazwa w tłumaczeniu znaczy „Ziemia Byka”. Niestety na mapie nie ma jej odpowiednika w języku angielskim czy polskim – jest tylko tajska แดนกระทิง. Punkt ten sklasyfikowany jest jako kawiarnia, lecz w moim odczuciu jest połączeniem kawiarni i parku – dlatego umieściłem go w tej kategorii. Można tutaj skosztować pysznych napojów, zjeść przekąskę i pospacerować.
Jest to też miejsce z cyklu Live And Learn – co uszczęśliwić powinno dzieci. Znajdą one tu plac zabaw i mogą obejrzeć zwierzęta – są kury, świerszcze (w ramach bezpieczeństwa zamknięte w specjalnych boksach) czy pieski rasy beagle. Te ostatnie można nakarmić, kupując jedzenie dla czworonogów za jedynie 10 THB. Wstęp do Daaen Krathing jest wolny podobnie jak przy wcześniejszych atrakcjach.
Lampang – Dworzec Kolejowy
Główny dworzec kolejowy rejonu (Nakhon Lampang, นครลำปาง). Zbudowano go w 1915, a do użytku oddano w 1916 roku. Ma ciekawą architekturę – dwukondygnacyjny budynek to połączenie stylu północnej Tajlandii ze stylem europejskim ze wskazaniem na Bawarską Chatę.
Zaprojektował go niemiecki inżynier, Ernst Altmann, przez co częściowo bawarski charakter dworca nie powinien dziwić. Stacja jest doskonale utrzymana i zachowała wiele ze swoich elementów dekoracyjnych. W 1993 roku przyznano jej nagrodę w kategorii „Wybitna Ochrona Sztuki i Architektury”, a dokonało tego Stowarzyszenie Architektów Syjamskich (Association of Siamese Architects). Ponadto dworzec jest jedną ze stacji objętych projektem kolei dużych prędkości.
Most Ratsada Phisek
Początkowo był to drewniany most zbudowany dla upamiętnienia 25 rocznicy wstąpienia na tron króla Chulalongkorna (Ramy V) w 1894 r. Ponad dwie dekady później, w 1917 roku, odbudowano go jako most żelbetowy, ponieważ wcześniej dwukrotnie się zawalił – w okresach monsunowych.
W trakcie II wojny światowej przemalowano go w kolory maskujące w celu uniknięcia bombardowań ze strony aliantów – doradzono im także, że nie ma on strategicznego znaczenia. Ponownego przemalowania, tym razem na kolor biały, dokonano po wojnie. Z tego względu nazywa się go również Białym Mostem. Ozdobiony jest symbolami koguta i królewskiej Garudy. Mieści się na ulicy Rasda i jest łatwy do znalezienia. Przy jednym końcu mostu jest nocny targ Kad Kongta.
Powozy konne – specjalność Lampang
Lampang to jedyna prowincja, w której do dziś używa się powozów konnych. Są one przez to nie lada atrakcją dla turystów i mieszkańców. Powozy po raz pierwszy przybyły do Syjamu za panowania króla Mongkuta (Ramy IV). Jego następca, Rama V, rozpowszechnił ten środek transportu, zamawiając dużą ich liczbę. Ich rola zaczęła się zmniejszać, kiedy większą popularność zaczęły odgrywać samochody. Niemniej w tym mieście nadal mają one duże znaczenie.
Niektóre z powozów ciągnięte są przez rodzime tajskie konie. Są one spokrewnione z mongolskimi, znanymi jako konie Przewalskiego – co potwierdziły badania genetyczne. Mając ochotę na przejażdżkę, najlepiej jest skierować się do centrum. Tam powozów jest najwięcej.
Restauracje w Lampang
W mieście nie brakuje restauracji serwujących tradycyjne tajskie dania, jak i również tych, z których słynie jedynie północny region kraju. Nie brakuje też potraw zachodnich, jeśli ktoś ma na nie ochotę. Podczas mojego pobytu odwiedziłem sporo restauracji – mniejszych i większych i stwierdzam śmiało, że jedzenie jest tam bardzo pyszne. Opiszę krótko kilka lokalizacji.
Himwang Cafe
Jest tam zarówno kawiarnia, jak i restauracja. Znajduje się w przyjemnym zakątku – nad rzeką Wang. Można zjeść i napić się czegoś wewnątrz budynków i na zewnątrz – na powietrzu są stoliki, krzesła i leżaki.
Restauracja serwuje tajskie dania i pizzę. Zjadłem tam regionalną potrawę i średnią pizzę. Koszty nie są wygórowane. Cena lokalnego pojedynczego dania może zamknąć się w cenie do 100 THB. Za to za pizzę zapłaci się od 179 do 299 THB w zależności od wielkości i rodzaju. Kawy i herbaty to koszt od 45 do 70 THB.
Chill by Black Noodle
Kolejna restauracja położona nad rzeką. Serwowane są tam dania kuchni tajskiej, chińskiej i azjatyckiej. Ceny są przyjazne. Pojedyncze danie, np. Makaron Tom Yum z marynowaną mieloną wieprzowiną, kosztuje 60 THB. Za to cena za zestaw wieprzowiny z warzywami to 139 THB. Są też tańsze i droższe potrawy – wybór jest spory. Zawitałem tam o zmierzchu i plusem okazał się ładny widok na rzekę.
KEPT Horizonline

Posiłek w KEPT Horizonline
Restauracja znajduje się przy resorcie Cabana – wchodzi ona w jego skład. Najlepiej wybrać się tam wieczorem. Okolica jest piękna, a do tego restauracja mieści się na sporym terenie. Jest muzyka na żywo – występują tam różne zespoły lub soliści/solistki. Średni koszt posiłku dla jednej osoby to 300-400 THB.
The Canal Cafe

Zestaw dań w The Canal Cafe
Położona na obrzeżach w mniej uczęszczanych rewirach ma swój urok. Wokół są pola i nie ma dużego hałasu, co sprzyja delektowaniu się posiłkiem w spokojnej atmosferze. Tutaj również zadbano o muzykę na żywo – kiedy tam byłem, występował akurat solista z gitarą, grając i śpiewając znane na świecie przeboje. Jest strefa karaoke, a jak przyjedzie się autem, to zaletą jest przestronny parking. Cena za posiłek to ok. 400-500 THB dla jednej osoby.
Im Mi

Potrawy w restauracji Im Mi
Dla odmiany ta restauracja zlokalizowana jest w gwarnej dzielnicy. Znajduje się tam targ uliczny Kad Kongta, także można połączyć zwiedzanie z robieniem zakupów i skosztowaniem miejscowej kuchni. W przypadku tej placówki gastronomicznej ceny nie są wygórowane. Posiłek dla dwóch osób może zamknąć się w cenie do 200 THB.
Sàdtéek làk yím

Steki w Sàdtéek làk yím
W tym przypadku podaję nazwę tej małej restauracji w przełożeniu na litery łacińskie. Na mapie widnieje ona pod nazwą สเต็ก ลักยิ้ม (sàdtéek làk yím) – nie ma nazw w języku polskim i angielskim. Sàdtéek to w tłumaczeniu stek a làk yím oznacza dołek na policzku widoczny przy uśmiechu.
Podawane są tam dania w zachodnim stylu – głównie steki, chociaż są też frytki, ryby, kiełbaski czy makaron. Ceny są zdecydowanie atutem. Porcja np. frytek czy spaghetti z wieprzowiną i sosem pomidorowym to koszt 30-40 THB. Ceny steków wahają się od ok. 60 THB do 160 THB. Restauracja mieści się nad rzeką i widok jest przyjemny, zwłaszcza wieczorem.
Nisachon BBQ
Jest również tajska nazwa tej restauracji – อันดาซีฟู๊ด, widnieje ona przy wejściu. Nisachon BBQ jest za to na mapach Google. Zachęcam zajrzeć tam chociaż raz 🙂 Główną specjalnością jest shabu-shabu – danie jednogarnkowe wywodzące się z Japonii, w którym gotuje się lub smaży warzywa, jajka i mięso. Następnie macza się je w sosie i spożywa.
Restauracja działa na zasadzie bufetu. Wybiera się ulubione składniki i przygotowuje w rozgrzanym garnku. Dodatkowo jako przekąski są owoce, słodkie desery czy ciasta. Sprzyja to zorganizowaniu prawdziwej uczty w całkiem rozsądnej cenie.
Przedstawiłem kilka z wielu miejskich restauracji, zarysowując w ten sposób kulinarny krajobraz. Wspomnę jeszcze o dużej ilości stoisk z jedzeniem przy dworcu kolejowym. Wychodząc z niego, po lewej stronie jest nocny rynek, a tam wybór jest spory.
Rynki w Lampang
Skoro na koniec poprzedniego podrozdziału nadmieniłem o rynku, to wypada teraz rozwinąć temat. Gdzie zatem udać się na zakupy?
Cultural Street Market
Rynek na ulicy Kulturalnej (ulica widoczna na powyższym wideo). Otwarty jest w piątki w godz. 16:30-20:30. Można tutaj połączyć przyjemne z pożytecznym – ulica idealnie nadaje się na przyjemny wieczorny spacer. Poza tym podczas zakupów nadarza się okazja do zobaczenia starożytnej stupy Chao Ya Suta czy zawitaniu do Wat Pratu Pong.
Nocny Targ Kad Kongta
Najpopularniejszy rynek, który odwiedzany jest przez wielu turystów. Czynny jest w weekendy – od piątku do niedzieli. Można tutaj nabyć rozmaite przedmioty i rzeczy. Są ubrania, obuwie, książki, żywność, zabawki czy pamiątki. Jest sporo restauracji i punktów gastronomicznych. Kad Kongta zdecydowanie zalicza się do kategorii must see. No i blisko jest most Ratsada Phisek.
Rynek Miejski 1
Na mapie widnieje pod nazwą Fresh Food Market 1 – na wideo widać budynek rynku. Łatwo go znaleźć. Jest naprzeciwko muzeum i Sanktuarium Filarowego – po drugiej stronie ulicy. Otwarty jest każdego dnia przez całą dobę. Są tu głównie produkty spożywcze. Co prawda otwarty jest cały czas, lecz wzmożona aktywność sprzedawców i klientów zaczyna się w godzinach popołudniowych – ok. godz. 16:00. Wieczorem czynna jest większa ilość stoisk.
Zielony Rynek
Dodaję to jako ciekawostkę, ponieważ rynek mieści się… wewnątrz szpitala. Nie jest on rozległy i stoiska rozlokowane są w holu. W czwartki i piątki zjeżdżają się tam sprzedawcy oferujący swoje produkty – są to świeże owoce i warzywa. Znaleźć można też pojedyncze stoiska z odzieżą i butami.
Mając zamiar wybrać się na rynki, dobrze jest zawczasu sprawdzić, czy akurat w danych dniach nie wypadają tajskie święta narodowe. W tym czasie rynki, jak i sklepy są zamknięte lub mają inne godziny otwarcia.
Prowincja Lampang – co jeszcze warto zobaczyć w okolicy?
Doskonałym pomysłem jest wybrać się dalej poza miejscowość ze względu na interesujące atrakcje turystyczne. Poniżej kilka z nich.
Park Narodowy Chae Son
Park narodowy położony ok. 75 km na północ. Wodospady, gorące źródła, masaże i widoki na góry to idealne propozycje na relaks, a do tego można zorganizować sobie piknik. Jedną z popularnych czynności jest wkładanie koszyczka z jajkami do gorących źródeł i gotowanie ich w wodzie – jej temperatura wynosi nawet do 70°C. Miałem akurat możliwość udać się tam na wypoczynek i piknik. Zamoczyłem też nogi w ciepłym źródełku. Wstęp na teren parku kosztuje 200 THB.
Wat Pra That Doi Prachan
Wizyty tam nie można przegapić. Tym bardziej że odległość jest bliska – ok. 30 kilometrów na południe. To jedna z wielkich atrakcji nie tylko regionu, lecz i kraju. Kompleks jest rozległy. Chcąc dostać się na szczyt, należy przejść 623 schody – 413 m.
Budowle są bardzo piękne, jak i widoki z góry. Ujrzenie świątyni, Wielkiego Buddy Daibutsu (wzorowanego na japońskich posągach) czy kryształowego Buddy to wręcz konieczność. Wiele osób decyduje wybrać się tam wcześnie rano, żeby podziwiać widowiskowy wschód słońca. Nie są pobierane opłaty za wstęp.
Wat Chong Kham Phra Aram Luang
Kolejny punkt godny uwagi. Nie jest za bardzo popularny wśród turystów, co jest dla mnie zaskoczeniem. Duże chedi jest repliką stupy znajdującej się w słynnej indyjskiej Mahābodhi Mahāvihāra. Jest też ładny ubosot ze zdobionym złotym dachem. W kompleksie są również inne budynki i posągi. Teren jest zadbany, są miejsca parkingowe i toalety. Wizyta nic nie kosztuje – wstęp bezpłatny. Chcąc tam dojechać, należy wybrać drogę nr 1 i zmierzać na północny wschód w kierunku Phayao.
Wat Chaloem Phra Kiat
Zaryzykuję stwierdzenie, że Wat Chaloem Phra Kiat i Wat Pra That Doi Prachan to dwie największe atrakcje regionu. Świątynia znana jest ze swojej niezwykłej lokalizacji. Podczas wizyty trzeba udać się do miejsca zbiórki – tak to nazwę. Jest tam duży parking i kasa biletowa – wstęp dla dorosłych to 490 THB, dla dzieci 280 THB. Następnie kursujące na górę samochody zabierają turystów – zazwyczaj kilka osób naraz.
Podjazd jest stromy i do tego krętą drogą – wiedzie ona przez chroniony obszar dzikiej przyrody. Po dotarciu na zwiedzających czeka wyzwanie. Najpierw jest spacer płaską drogą o długości 300 metrów, a następnie do pokonania są schody – 540 metrów w górę. Na szczęście zadbano tam o zadaszone punkty do odpoczynku z ławeczkami i artykułami pierwszej pomocy.
Obszar podzielono na 3 poziomy. Na pierwszym jest kaplica i pagoda. Na drugim poziomie jest odcisk stopy Buddy, a na trzecim mieści się Doi Phra Bat, gdzie przechowywane są złote relikwie Oświeconego. Widoki ze szczytu zachwycają i dobrze jest zatrzymać się tam kilka chwil dłużej, żeby je podziwiać.

Most z flagami w Wat Chaloem Phra Kiat
Lampang – Podsumowanie
Jest mnóstwo atrakcji do zwiedzenia. Powyżej opisałem część tego, co można zobaczyć. Lista jest znacznie dłuższa i polecam śmiało Lampang jako interesującą opcję. Planując wybrać się na północ, dobrze jest tak zaplanować wyjazd, żeby uwzględnić ten region. Wrażeń z pewnością nie zabraknie.
W osobnych artykułach przedstawię większość z opisanych powyżej miejsc zawierających detale typu: jak tam dotrzeć, gdzie znajdują się na mapie, czy są bilety, parkingi oraz inne udogodnienia wraz z ciekawostkami itd. Możliwe, że kiedy czytasz ten tekst, są one już na tym blogu.
Zapraszam do przejrzenia innych artykułów z moich wizyt w Kraju Uśmiechu. Jeśli masz zamiar poczytać więcej o tym egzotycznym kraju, to przejdź do zawartości w tym dziale.
Jeśli uważasz, że ta treść jest przydatna, to zapraszamteż do odwiedzenia profili Facebook, Instagram i YouTube. Zawczasu dziękuję za wsparcie w postaci polubień, komentarzy, udostępnień i subskrypcji itd.
Na koniec jeszcze mały bonus w postaci wideo z wizyty w Wat Tham Nam Bo Kaeo 🙂









