Wydawać się to może początkowo nierealne i brzmi jak dowcip, lecz taka ulica naprawdę istnieje. Jest to zasługa pomysłowości i wytrwałości osoby, która ten pomysł zainicjowała i wdrożyła w życie. Dzięki temu powstało coś unikatowego, co przyciąga uwagę fanów uniwersum wykreowanego przez George’a Lucasa. Gdzie zatem znajduje się to miejsce i jak właściwie do tego doszło?
Ulica Obi-Wana Kenobiego – Polak potrafi i to jeszcze jak
Powiedzenie „Polak potrafi” utarło się już dawno temu, chociaż w tym przypadku znajduje swoje uzasadnienie. No bo kto by pomyślał, żeby wpaść akurat na taką ideę? Zakiełkowała ona w głowie Leszka Budkiewicza, mieszkańca Grabowca pod Toruniem i radnego gminy Lubicz. Jako zagorzały fan „Gwiezdnych Wojen” doszedł do wniosku, żeby nadać ulicy, przy której mieszka, dość niespotykaną nazwę – Obi-Wana Kenobiego. Ten rycerz Jedi jest jednym z głównych bohaterów i ważnych postaci świata „Star Wars”. Wybór okazał się jak najbardziej trafny. Po wielu napotkanych po drodze trudnościach 30 grudnia 2004 roku propozycja została przyjęta i weszła w życie dwa tygodnie później. Tak narodziła się oryginalna…
Ulica Obi-Wana Kenobiego w Grabowcu – ważny punkt tyrustyczny dla osób kochających „Gwiezdne Wojny”
Chcąc tam dojechać, warto postawić na własny transport, co jest wygodniejsze. Nie mając takiej możliwości, można skorzystać z komunikacji miejskiej w Toruniu. Tyle że trzeba przygotować się na jazdę z przesiadkami trwającą od 1:30 do 2 h. W samym Grabowcu zatrzymują się autobusy linii podmiejsko-miejskich: 121 i 122. Przystanek Grabowiec-Wieś nż. jest blisko tego interesującego miejsca. Spacer tam trwa zaledwie kilka minut. Oto mapa z lokalizacją.
Atrakcje rodem z odległej galaktyki w Grabowcu
Nic dziwnego, że miejscowość Grabowiec szybko wzbudziła zainteresowanie. Stało się tak za sprawą samych fanów, jak i aktorów grających w filmach „Star Wars”. Wszyscy przyjeżdżali tam po konwentach „Star Force” odbywających się przez kilka lat w Bydgoszczy i Toruniu. Jako że zaliczam się do grona wielbicieli sagi i byłem jedną z wielu osób przygotowujących te eventy, to miałem okazję wziąć udział również w imprezach i spotkaniach organizowanych właśnie na ul. Obi-Wana Kenobiego. Dzięki uprzejmości Leszka i Katarzyny Budkiewiczów ich dom, ogródek oraz pobliskie tereny na jakiś czas zamieniały się dosłownie w galaktyczne centrum zebranych w nim fanów i fanek gwiezdnej sagi.

David Prowse (Darth Vader) w Grabowcu
Gościli tam m.in.: David Prowse (Darth Vader), Jeremy Bulloch (Boba Fett), Kenneth Colley (Admirał Piett), Richard LeParmentier (Admirał Motti), Paul Blake (Greedo) czy Gerald Home (Tessek, oficer Mon Calamari). Stwarzało to doskonałą szansę dla mnie i dla innych, żeby dowiedzieć się czegoś interesującego z planów filmowych, poznać ciekawostki czy zamienić kilka słów. No i oczywiście zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia na tle tabliczki. Tego aspektu nie można przecież pominąć.

Jeremy Bulloch (w środku) w ogródku państwa Budkiewiczów
Niezwykłe miejsce niedaleko Torunia
Niezależnie od tego, czy lubi się „Star Wars”, czy też nie to jedno trzeba przyznać. Ul. Kenobiego nazwana na cześć bohatera słynnej filmowej serii to coś niespotykanego na skalę światową, jak i posunę się nawet do stwierdzenia, że również na galaktyczną. W województwie kujawsko-pomorskim jest coś nietuzinkowego. Wybierając się tam czy przejeżdżając, warto zrobić sobie koniecznie fotki. Niestety zdarzały się przypadki przywłaszczania sobie tabliczki. O ile jestem w stanie zrozumieć chęć posiadania jej w swojej kolekcji, to nie podzielam sposobów, w jaki zostały „zdobyte” te artefakty. Niemniej z pewnością miejsce to jest czymś osobliwym i dowodzi tego, że jak ma się pomysł, nawet z pozoru zwariowany, to nie należy z niego rezygnować. Jeśli się nie odpuszcza to i może wydarzyć się coś zaskakującego. Nazwa ulicy najlepiej o tym świadczy.
Więcej wpisów o różnych zakątkach w kraju i na świecie w dziale Artykuły i Filmy.









